Prawdziwe wyzwanie!

 

Jeżeli 70 przeszkód na trasie Hardcora to dla Ciebie za mało i chcesz więcej, to pozostaje Ci podjąć wyzwanie Runmageddon Ultra!!!

Tam nie ma ludzi z przypadku! To są same największe świry przeszkodowe. Przygotowanie siłowe, sprawnościowe i wydolnościowe trzeba było zacząć kilka miesięcy temu, więc w tej kwestii już Wam nie pomogę, ale bardzo duży wpływ na sukces w tym starcie będzie miało przygotowanie sprzętowe!

 

Kila cennych rad co robić tuż przed biegiem i w trakcie, jak i po. Jak startujesz w Hardcore to sporo tych wskazówek też Ci się przyda!


 

PRZED:

 

- LUZ TRENINGOWY tydzień przed startem. Nie mówię tu o siedzeniu przed Netflixem i jedzeniem czekolady! Treningi wykonujemy, ale lżejsze. Zróbcie dwa dni totalnej regeneracji ( basen, jacuzzy, masaż, rolowanie). Dzień przed startem warto zrobić rozruch. Ja wykonuję najczęściej 3-5km biegu spokojnego i 5 przebieżek (szybszy, ładnie techniczny bieg) 100m. Tylko nie róbcie tego o 19:00 w piątek, jak w sobotę rano macie start!  Najlepiej w godzinę startu. Czyli ok 7-10 rano w piątek. Jak to nie będzie możliwe, to w czwartek wieczorem.

- MAŚĆ NA OTARCIA (Second Skin, wazelina, Sudocrem itp.) – wysmaruj porządnie stopy i inne wrażliwe miejsca (sutki<plastry też się sprawdzają> , pachwiny, okolice pod sportowym biustonoszem).


 - ŁADOWANIE WĘGLI zaczynamy już 3-4 dni przed startem. Wystarczy, że do swoich posiłków dorzucicie dodatkową porcję węglowodanów ( np. ryż, makaron) Nie mówię tutaj o obżeraniu się słodyczami. 

- ZAGOJONE DŁONIE Granuflex i krem.

- ŚNIADANIE PRZED STARTEM powinno być sprawdzone! Nie eksperymentujcie. Zróbcie to, co zawsze przed startem.

 

W TRAKCIE BIEGU:

 

PLECAK – na dystansie Ultra to OBOWIĄZEK. Mały i lekki biegowy plecak sprawdza się w takich sytuacjach doskonale i przeszkadza właściwie wyłącznie podczas czołgania pod niskimi zasiekami, ale i wtedy wystarczy go zwyczajnie ściągnąć z pleców. Niektórzy zamiast plecaka preferują pasy – kwestia indywidualna.

JEDZENIE – sprawdzone, przetestowane na własnym żołądku żele energetyczne oraz wysoko - węglowodanowe przekąski – batony, rodzynki, kabanosy, orzechy.

- PICIE – Camelbag bardzo się tutaj przydaje! Nie trzeba wyjmować butelki z plecaka. Izotonik lepszy niż woda, aby nie dopuścić do wypłukania elektrolitów (stąd między innymi biorą się skurcze!). Najlepiej domowy (woda, miód, cytryna i sól - malutko) lub sprawdzony „gotowiec”. Zwykła woda też się przydaje.

- UBRANIE – przede wszystkim SPRAWDZONE. Im mniej ubrania masz na sobie, tym mniej przemoknie Ci ono na przeszkodach wodnych. Oczywiście należy mieć na uwadze zapowiadaną temperaturę oraz fakt, że w przypadku Ultra będziesz na trasie być może kilkanaście godzin, zatem warto unikać wychłodzenia. Oczywiście odzież techniczna, a nie bawełniana.

Czapka na głowie zapobiega szybkiemu traceniu ciepła, więc pomyśl o tym przed startem. 

 

- CZOŁÓWKA – limit czasu na ukończenie biegu w formule Ultra to 12 godzin, czyli max. do 19:00. Dlatego warto mieć ze sobą światło, żeby coś widzieć. 

- ZAPASOWE RĘKAWICZKI (opcjonalnie) – Tylko schowajcie je do worka, żeby pozostały suche, aż do ich użycia.

- ODŻYWIANIE Już po 1,5h powinniście coś zjeść. Potem średnio co godzinę trzeba uzupełniać braki energetyczne. Pijcie też często, bo to mega istotne!

- PUNKTY REGENERACYJNE Będą dwa na trasie i jeden po całej pętli (tam zazwyczaj są super smaczne ciastka i banany, a tym razem również żele!) Te punkty traktowałbym jako dodatkowe i mimo wszystko samemu pilnował godzin posiłków! Na nich też warto zjeść nawet jak się nie pokrywa to z Waszą porą karmienia. 

- PRZEPAK Ultra składa się z dwóch pętli HC, więc po pierwszych 21km możecie się przebrać. W najbliższej edycji Runmageddon zorganizował punkt, gdzie będzie można zrobić przepak po pierwszej pętli. Warto mieć tam wcześniej przygotowaną suchą koszulkę na zmianę, suchy buff pod szyję i ew na głowę. Może nowe rękawiczki. Do tego warto wtedy uzupełnić zapas jedzenia i picia żeby nie biegać z tym wszystkim od samego początku.  Czy zmieniać skarpetki, buty i spodnie? Raczej nie ma sensu, bo prawdopodobnie zaraz na początku trasy będzie znowu mokro, a poza tym, jakoś bardzo to nie przeszkadza.

Jeśli biegniesz w serii Open to możesz korzystać z pomocy z zewnątrz. Więc w każdej chwili znajomi mogą dać Ci coś do picia lub jedzenia! 

 

PO BIEGU:

 

Dobre jedzenie (burger lub pizza) #zasłużone i dużo snu! Basenik i sauna, jeśli lubisz, byłaby super następnego dnia jako odpoczynek. Przyda się masaż żeby rozbić spięte mięśnie. Treningi powinny być lżejsze w tygodniu po biegu.

 


To są moje rady dzięki, którym będzie dużo prościej Wam pokonać ten bieg! Wiadomo, że można to zrobić tak jak Wojtek Brzoskwinia na dwóch żelach i bez przebierania się.

Wybór należy do Was! Pamiętajcie, że najważniejsze żeby skończyć bez kontuzji!  

 

Miłej zabawy i powodzenia na trasie! Ja już mam dwa takie biegi za sobą i było super! Mega wyzwanie!